margarita blog

Twój nowy blog
Noc wreszcie nadeszła… tak cicho i uroczyście… świeca drży przy każdym oddechu…
Dzień już za mną i wieczór.

Pomiędzy niebem a ziemią, pomiędzy dniem i nocą myśl lata jak Anioł, któremu skrzydło zabrano…
Raz wzlatuje wysoko tam gdzie gwiazdy mieszkają, by za chwilę na ulicy stanąć. Na Ulicy Szarości, gdzie czas na ławce przysiadł…
Myśl przechodzi cichutko, zagląda w smutne oczy ludzi, jak wiele tych oczu, jak mało uśmiechu , który promykiem słońca rozświetlać powinien szarość tej ulicy. Podnosi swe jedno skrzydło i wiatr powiał, wzbiła się myśl znów w niebo… Patrzy na Ulicę i uśmiech lekki na chwilkę zagościł… Znów piór białych zostało tam kilka….
kilka par oczu blasku nabrało, promyki uśmiechów przemykają nieśmiało i cała Ulica jakby mniej szara już była, a czas spokojnie ruszył w dalszą drogę…

moje nabrały blasku…
fortuna favet fortibus
czujesz zapach…
dobrze znajomy ale zawsze od niego kręci ci się na nowo w głowie… teraz jest pomieszany z zapachem powietrza po deszczu i kwiatów w ogrodzie… wiesz że ta noc należy do ciebie… niespiesznie delektujesz się każdym słowem… spojrzeniem… uśmiechem… słyszysz muzykę i nie wiesz czy to ona… czy oczekiwanie tego co będzie za chwilę wywołuje przyjemny dreszcz… od dotyku prawie tracisz świadomość… a po chwili świat przestaje być realny…….
… starasz się wszystkimi zmysłami zapamiętać te chwile i już wiesz że tęsknota nie opuści cię nigdy…
… już wiesz że to uzależnienie i ukojenie przyniesie tylko następna dawka… już wiesz że jest w posiadaniu nie tylko ciała ale i duszy…
jedno spojrzenie… kilka słów… jeden dotyk… i już wiesz… że chcesz więcej…
„Namiętność sprawia, ze przestajemy jeść, spać, pracować. Burzy nasz spokój.
Obraca wniwecz całą przeszłość. Nikt nie lubi, kiedy jego świat rozsypuje się na kawałki.
Dlatego ludzie zwykle starają się przewidzieć zagrożenie i go unikać,
bo dzięki temu udaje im się podeprzeć kruchą konstrukcję, która i tak ledwo stoi. To inżynierowie minionych spraw.

Są tacy, którzy postępują inaczej: rzucają się na oślep w wir namiętności,
w nadziei że ona rozwiąże wszystkie problemy.
Składają na barki innych całą odpowiedzialność za własne szczęście i całą winę za ewentualne niepowodzenia.
Są rozdarci między euforią, bo przydarzyło im się coś cudownego, a rozpaczą,
bo jakieś niespodziewane zdarzenie wszystko zniszczyło.

Bronić się przed namiętnością, czy ślepo jej ulec? Co jest mniej niszczycielskie?

Nie wiem.”

P.Coelho

Czasem wydaje mi się, że życie jest takie proste… czasem mówię o swoich marzeniach, pragnieniach a inni odbierają mnie za dosłownie… widzę lęk w ich oczach a to, że szukam wolności, braku przywiązania, przyjaźni, bezinteresowności powoduje wręcz popłoch.

Sami sobie tworzymy niebo lub piekło na ziemi w zależności od własnych możliwości twórczych…
Często słyszę wręcz zarzuty, że manipuluję ludźmi, inspiruję, pobudzam wyobraźnię, budzę do życia a potem idę w swoim kierunku i nic mnie nie obchodzą uczucia innych.
Właśnie, że obchodzą mnie i to bardzo…
…ale nie można żyć za kogoś…

Flirt jest zmysłowa gra słów, gestów i spojrzeń. Drobiazgiem, który poprawia humor.
Romans to już mały uniwersytet uczuć- inspiruje i uskrzydla. Ale kto romansuje, ryzykuje..
Potem albo jest miłość, albo nie ma nic…

2 komentarzy
Dokonując wyborów
i postanowień
mogę sobie wiele uświadomić
mogę wiele zrozumieć o sobie
nie wszytko co ważne,
…musi być świadome
dlatego
uczę sie ufać intuicji
uczę się wierzyć w ludzi
… wierzyć w siebie
wciąż nie wiem jak iść
by za wysoko sie nie wzbić
by za nisko nie upaść…
A gdyby ona tą była…
patrzył na nią i w tej roli widząc jakby przypomnienie dawnej swej miłości, dawnego jej uczucia, poił się nią i zatruwał…
Jakiś czas stał jescze naprzeciw kamienicy, patrząc w jej oświecone okna, myślał że go ktoś zawoła, że bedzie mógł powrócić, że cud jakiś stanie się dla jego męczarni…
Ale wkrótce światła poczęły gasnąć, w oknach, lampka tylko zaświeciła daleko gdzieś w ostatnim…
cisza nocy ogarnęła miasto…

Los…

5 komentarzy
„Czasem próżnośc lub pycha każą nam wierzyć, że wszytko zalezy od nas. Ale kiedy spada na nas nieszczęscie, zawsze myślimy, żęna nie nie zasłużyliśmy, że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę.”
Paulo Coelho

W ciszy…

9 komentarzy
On nie wiedział o niczym… w ciemności jaka go ogarniała, zalśniło coś niepewnym, zielonym blaskiem. Jakby para oczu, które zbliżały się, po czym zaczęły przygasać jak ślad spadającej gwiazdy. Znowu zapadła przerażająca ciemność, ale przez zamknięte powieki zaczęło preświecać swiatło… tym razem czerwone. On otworzył oczy i zaczerpnął oddechy, przy blaskach ogniska dojrzał pochyloną nad sobą znaną mu postać… nie był pewny czy to jawa… wyszeptał:
- To ty ?
częścią mnie
pamięcią moich wspomnień
moich marzeń
moim wsparciem
troskliwym doradcą
moim wewnętrznym mistrzem
czekającym cierpliwie
aż się do Ciebie zwrócę…
…jesteś…
to znaczy wiecej
niż cokolwiek innego

  • RSS