|
|
Gdy głos twój słyszę...
A gdyby ona tą była...
patrzył na nią i w tej roli widząc jakby przypomnienie dawnej swej miłości, dawnego jej uczucia, poił się nią i zatruwał...
Jakiś czas stał jescze naprzeciw kamienicy, patrząc w jej oświecone okna, myślał że go ktoś zawoła, że bedzie mógł powrócić, że cud jakiś stanie się dla jego męczarni...
Ale wkrótce światła poczęły gasnąć, w oknach, lampka tylko zaświeciła daleko gdzieś w ostatnim...
cisza nocy ogarnęła miasto...
2005-02-10 02:58:40 skomentuj (2)
|
|