|
|
...Cicho...
...i usta jej już mówić nie mogły i oczy sen przymykał, a jeszcze marzyli we dwoje i coraz bardziej odpychali godzinę oswobodzenia.
Na piasku nie raz uklękła pożerając ofiarę swoją, do której zbliżyć się nawet nie mogła. I nie płakała już łzami... bo w oczach jej był ogień szaleństwa i rozpaczy...
2004-04-24 16:42:21 skomentuj (14)
|
|