A gdyby ona tą była…
patrzył na nią i w tej roli widząc jakby przypomnienie dawnej swej miłości, dawnego jej uczucia, poił się nią i zatruwał…
Jakiś czas stał jescze naprzeciw kamienicy, patrząc w jej oświecone okna, myślał że go ktoś zawoła, że bedzie mógł powrócić, że cud jakiś stanie się dla jego męczarni…
Ale wkrótce światła poczęły gasnąć, w oknach, lampka tylko zaświeciła daleko gdzieś w ostatnim…
cisza nocy ogarnęła miasto…